poniedziałek, 18 listopada 2013

Fourteen: Whore, I hurt her again !

 Następny dzień...
*Alicia's POV*
  Maszerowałam między półkami z różnymi produktami spożywczymi, mając nadzieję iż w końcu znajdę produkty wypisane na kartce przez Cara'ę. Okręciłam się wokół własnej osi, patrząc na półki regałów, nie mogąc znaleźć żadnego produktu. Nie wiedząc co zrobić, ruszyłam w stronę przedziały z nabiałem gdzie znajdował się Jay. Nagle dobiegł mnie znajomy głos.
- Alicia ! - odwróciłam się i spostrzegłam Jazzy.
- Jazzy ! - krzyknęłam, równie głośno jak ona i ją przytuliłam.
- Co ci się stało ? - spytałam pokazując na siniaka na jej policzku.
- To mi zrobił J- Justin - wyjąkała, a z jej oko uroniło jedną małą łzę.
- Ej, mała ! Nie płacz - pogłaskałam ją po policzku.
- Dobrze - pociągnęła lekko noskiem.
***
- Alicia ! - krzyknęła radośnie Pattie.
- Hej ! - odkrzyknęłam.
  Spostrzegłam na jej poliku siniaka, zamaskowanego makijażem. Przeszły mnie ciarki, wyobrażając sobie jak Justin mógł być tak okrutny i uderzyć swoją matkę oraz siostrę, a brata potraktować tak, że jest w szpitalu. Jak on się zmienił. Czy to wszystko przeze mnie ? Nie na pewno, nie. To przez niego samego, to on nie potrafi się powstrzymać. To on nie umie normalnie żyć.
***
  Siedziałam w domu rozmyślając co zrobić, czy pójść do Justin'a czy z nim pogadać.
*Justin's POV*
- Justin... Justin... - Alicia pociągająco szeptała w moje ucho.
- Jestem tu i chcę ciebie - szepnąłem równo cicho jak i ona.
- Jak bardzo mnie teraz pragniesz ? - spytała seksownie.
- Bardzo - przygryzłem wargę.
  Obserwowałem zgrabne ciało Alicii, które okrąża krzesło na którym siedziałem. Dziewczyna siada na świeżo pościelone łoże. Odwraca lekko swe ciało w prawą stronę, by zasłonić swoje stringi, po czym bezustannie patrzy w okno. Ten widok jej się podoba. Wstaje z krzesła, podchodzę do dziewczyny od tyłu, staję koło niej i wpatruję się za okno.
- Piękny widok, nieprawdaż ? - pyta pociągająco.
- Przepiękny - mówię nie odrywając wzroku od okna.
- Nie ten, mówię o tym - mruczy, rozchylając swoje nogi, po których ześlizgują się czerwone stringi.
- Piękny widok - mamroczę pod nosem, patrząc pomiędzy jej uda.
  Podchodzę bliżej do dziewczyny, chwytam ją w talii, po czym nie ostrzegając przyciągam ją do siebie. Wpiłem swoje malinowe usta w jej pokryte czerwoną szminką, puszyste usta. Szybko uzyskuję dostęp do jej buzi. Mój język szybki ruchem znajduje się przy podniebieniu Alicii i ma władzę w tej 'walce'. Nic nie poradzę na to jak bardzo ta dziewczyna jest pociągająca. 
- Pragnę - pocałunek - poznać - pocałunek - twojego - przyjaciela - pocałunek.
  Dziewczyna po wypowiedzeniu tych słów, łapie mojego penisa bardzo mocno, przez co z moich ust wydobywa się rozkoszujące jęknięcie. Staję przed nią dumnie wyprostowany, zaczyn rozpinać moje spodnie lecz dziewczyna zaczyna robić to za mnie.
- Pozwól mi - mrucząc, łapie moje spodnie i jednym szarpnięciem je zdejmuje.
  Mam nadzieję, że to nie sen, że to prawda. Podchodzę bliżej, łapie jej seksowną sukienkę i zdzieram ją z jej opalonego ciała. Wszystkie emocje we mnie buzują.
- Justin.
- Czego ? - warknąłem na swoją siostrę, która wybudziła mnie z pięknego snu.
- Masz gościa - dosunęła się, a do pokoju weszła Alicia.
- Hej - lekko się uśmiechnęła.
- Hej - odwzajemniłem gest.
  Moja siostra wyszła z pokoju, zamykając szczelnie drzwi. Wstałem z łóżka. I jak tak patrzyłem na Alicię to zdałem sobie sprawę, że mam na nią ochotę. Podszedłem bliżej do dziewczyny, nasze nosy się stykały. Moje usta pocałowały jej usta, po czym dziewczyna niespodziewanie uciekła. Zauważyłem łzy, na jej policzkach. Kurwa, znowu ją zraniłem ! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Muzyka